poniedziałek, 26 listopada 2012

Temari sushi

O temari sushi pisałam pierwszy raz ponad dwa lata temu (tutaj). Postanowiłam dziś ponownie do nich wrócić, bo są urocze i łatwo się je robi. Wam też polecam temari sushi. To sushi w postaci kuleczek, które formuje się za pomocą folii spożywczej (kiedyś za pomocą wilgotnej ściereczki). Można je skomponować z najróżniejszymi składnikami. U nas temari sushi:
(od lewej strony) z nori i marchewką, furikake od Magdy z JaponiaBliżejBento, ogórek i marchewka, ogórek marchewka i sałata, nori i kukurydza oraz marchewka i sałata i kukurydza. Dla ozdoby sałata i pomidor koktajlowy. Do ryżu dodałam sosu sojowego, dlatego nie jest taki śnieżnobiały, jaki mógłby być.
A w drugim pięterku u każdego z nas owocowy deser. U Męża:
mieszanka bakaliowa, jabłko, mandarynka i ananas. 
U mnie:
marchew, mandarynka, jabłko, ananas i twarożek z przyprawą piernikową. 
Udanego poniedziałku!
Pudełeczka od Bentomanii oczywiście!!! A Bentomania i portal www.wrolimamy.pl zapraszają do udziału w konkursie!

12 komentarzy:

  1. Ale kolorowe bento :) Podkradam mandarynkę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne pudałko, ładnie, kolorowo. No i jest sushi! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie piękne! Na pewno podkradnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Już od jakiegoś czasu próbuję się zabrać za Temari sushi, ale jakoś zawsze w ostateczności wychodzi mi coś zupełnie innego (normalnie magia, z planów na temari - wychodzi zupa pomidorowa ;D). Kiedyś zrobię, bo wygląda uroczo i uwielbiam takie smaki! Też czasem dodaję trochę sosu sojowego do ryżu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pyszne było, nawet jakiś niedosyt pozostał :)

    OdpowiedzUsuń
  6. świetne te sushi-kulki! pięknie się prezentują:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ależ apetycznie to wygląda, niejadki bez szans ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie z Temari robi się kształt prezentów^^

    OdpowiedzUsuń
  9. ale super, nie znałam tego. :) szalenie mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystko wygląda świetnie. Mnie osobiście urzekła ta buźka na 2 zdjęciu ^^. Twarożek z przyprawą piernikową? Nie znałam tego patentu, ale wyczuwam, że to trafi w moje kubki smakowe!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz komentarz, uwagę, podzielisz się spostrzeżeniami.